Kross Hexagon 6.0 – dlaczego jest dobry?

Co wyróżnia rower dobrego od tego który nie jest dobry? To ciężkie pytanie ponieważ każdy wymaga od roweru czegoś innego. Potrzebujemy wygody, szybkości, niektórzy cenią uniwersalność albo dużą nośność roweru. Wydawać by się mogło że Kross Hexagon 6.0 ma to wszystko. Ale czy na pewno?

Kross Hexagon 6.0 – aluminiowa rama

Każdy rower zbudowany jest na jakiejś ramie. W obecnych czasach większość z nich jest aluminiowa. Cała seria Hexagonów zbudowana jest na tej samie ramie “Aluminium Performance”, która jest lekka i nie rdzewieje nawet po zarysowaniu. Jest też wystarczająco sztywna i wytrzymała nawet dla osób o wadze powyżej 100 kg. Niestety kolorystyka nie jest mocną stroną tego modelu. Do wyboru mamy tylko jeden szaro-czerwony kolor. Dla niektórych nie będzie to problem, ale ktoś komu zależy na innym kolorze może być zawiedziony. Rama roweru przystosowana jest montażu podpórki rowerowej, ale nie jest w nią wyposażona. Podobnie jak większość rowerów sportowych, Kross Hexagon 6.0 nie posiada podpórki, błotników ani aktywnego oświetlenia. Nie posiada też bagażnika, ale otwory montażowe w ramie pozwalają na zamontowanie takowego.

Napęd w Hexagonie 6.0 – czym jest kaseta?

Kaseta w rowerze odpowiada za przeniesienie napędu na tylne koło. Jest swoistą rowerową skrzynią biegów. Kaseta jest nowoczesną przekładnią w odróżnieniu od wolnobiegu, który był montowany w starszych i tańszych rowerach. Kaseta ma więcej punktów podparcia, dzięki czemu nie “faluje” podczas jazdy, co umożliwia bardziej precyzyjną pracę tylnej przerzutki. Kasety mogą też dzięki temu mieć więcej rzędów (przełożeń, biegów) niż wolnobiegi. W Hexagonie 6.0 jest kaseta 8-rzędowa, którą obsługuje przerzutka Shimano Alivio.

Shimano Alivio – jakiej to jest jakości?

Samo stwierdzenie Alivio nikomu nic nie mówi, dopóki nie pozna kontekstu grup osprzętowych Shimano. Zatem chciałbym przedstawić jak po kolei prezentują się grupy osprzętu Shimano od najtańszej do najdroższej:

  • Shimano Tourney
  • Shimano Altus
  • Shimano Acera
  • Shimano Alivio
  • Shimano Deore

Jak widać Alivio prezentuje już wyższy, czwarty od dołu osprzęt w hierarchii Shimano

Kross Hexagon 6.0 – Amortyzacja

Ważny element w każdym rowerze górskim. W tego typu rowerach zapewnia nie tyle komfort jazdy co bezpieczeństwo. Nagłe najechanie na przeszkodę sprawia że mocne uderzenie przekazywane jest na kierownicę, a tym samym na nadgarstki rowerzysty. Gdyby nie amortyzator o skoku 100 mm, wycieczki rowerowe w trudniejszym terenie kończyłby się najpewniej wizytą u ortopedy.

Obolałe stawy to jeszcze nic w porównaniu z uszkodzeniami jakich możemy sobie nabawić podczas poważniejszego upadku. O taki wypadek nietrudno kiedy stracimy trakcję na zakręcie podczas zjazdu. Mało osób wie, że amortyzator w rowerze chroni również (głównie?) przed tym.

Hamulce hydrauliczne w rowerze

Co dają hamulce hydrauliczne w rowerze? Niezawodną siłę hamowania w każdych warunkach. To znaczy nawet jak będzie błoto. Nawet jak będzie padało śniegiem, deszczem i gradem. Oczywiście wszystko w granicy rozsądku. W takich warunkach każde hamulce działają słabiej. Ale hydraulika działa wtedy dużo lepiej niż V-brake.

Oprócz niezawodności przychodzi jeszcze kwestia komfortu. Klamka w hamulcu hydraulicznych działa dużo lżej i przyjemniej niż w mechanicznym. Nie potrzeba tyle siły żeby uzyskać ten sam poziom “załączenia” hamulca.

Czy te hamulce mają jakieś wady? W zasadzie nie. Tylko cena. Dotyczy to tylko pierwszego wkładu finansowego, ponieważ jest to dosyć bezawaryjna część w rowerze i zazwyczaj nie trzeba jej serwisować. Jeżeli przyjdzie do serwisu to faktycznie może się okazać droższy niż V-brake’a ale też nie jakoś porażająco.

Co jakiś czas należałoby wymienić także okładziny (klocki) hamulcowe. W zależności od modelu jest to wydatek 30-80 zł Po dłuższym okresie użytkowania (powyżej 5 lat) można też pokusić się o wymianę tarcz hamulcowych, co jest wydatkiem ok 100-150 zł

Jakie błotniki do crossa?

Wielkimi krokami zbliża się wiosna. Niektórzy już odkurzają swoje rowery żeby aktywnie wykorzystać czas społecznej izolacji. Część z rowerzystów prędzej czy później uświadomi sobie, że w jego sprzęcie brakuje ważnego elementu – błotników. Zachlapane plecy, nogawki, plecak i twarz upiększona o błotne piegi sprawiają że aktywność rowerową odstawiamy na bok gdy tylko pojawi się choć trochę kałuż.

CROSS – charakterystyczny rower

Cross to charakterystyczny rower ze względu na rozmiary kół (średnica i szerokość), geometrię ramy i wyposażenie dostępne fabrycznie. W fabrycznym wyposażeniu rowery crossowe z reguły nie mają błotników, podpórki, oświetlenia itd. Założenie jest takie że jest to rower bardziej sportowy niż rekreacyjny. Nie da się jednak ukryć że dużo ludzi używa rowerów typu cross po prostu do przemieszenia się: do pracy, do sklepu itd. Część producentów poszła na rękę takim użytkownikom i zamontowała w ramie otwory montażowe do błotników podobnych jakie znajdziemy w rowerach typowo turystycznych. Tak więc będziemy mieli do wyboru dwa rodzaje błotników: montowane na stałe i błotniki błyskawiczne.

Błotniki do roweru cross na stałe

Oczywiście nie są to takie błotniki których nie zdejmiemy już nigdy. Określenie “na stałe” polega na tym, że nie ściąga się ich kiedy zrobi się sucho, gdyż zajmuje to trochę więcej czasu. Poza tym będą nam potrzebne narzędzia. Prawdopodobnie tylko wkrętak, lub klucz imbusowy, ale jednak.

Pełne błotniki do crossa
Kross Merlin

Ściągane błotniki do crossa

Błotniki takie mocuje bezpośrednio do ramy i sztycy siodełka. Niepotrzebne są dodatkowe punkty montażowe, chociaż mogą też być wykorzystane. Przedni błotnik montujemy na szynę, którą wcześniej montujemy za pośrednictwem plastikowej tulei, która wkłada się w dolną część główki ramy. Jeżeli amortyzator posiada otwór montażowy, można też wspomnianą szynę zamocować do niego.

Tylny błotnik mocowany jest za pomocą zaciskanej obejmy do sztycy siodełka. Tutaj warto między sam zacisk a sztycę, dołożyć jakiś gumowy element. Producenci często dają tam materiał który jest odrobinę zbyt twardy. Kawałek starej dętki powinien wystarczyć. Dzięki takiemu zabiegowi, błotnik jest dużo bardziej stabilny, a sam element plastikowy pożyje znaczniej dłużej.

Niewątpliwym plusem jest to że w łatwy i szybki sposób można takie błotniki ściągnąć. Nie pada i nie będzie padać? Po co wozić ze sobą dodatkowe kilogramy (chociaż w tym przypadku bardziej gramy). Jeżeli jest sucho to czerpiemy maksymalny komfort z jazdy: nic się nie obija, nie terkocze, nie ma ryzyka zaczepienia błotnikiem o cokolwiek. Minusem takiego rozwiązania może być wyrobienie się mocowania błotnika przy częstym użytkowaniu.

Kross Osprey
Kross Harrier

Co zrobić żeby nie zasnąć

Nie ma prostej, jednoznacznej odpowiedzi na pytanie co zrobić żeby nie zasnąć, ale jest kilka metod, które w razie potrzeby można przetestować na własnej osobie.

5 sposobów na udane niespanie

Kawa, Energetyki, Yerba
Jeżeli chodzi o pozbycie się senności, każdemu do głowy przychodzi kawa. Niektórzy też sięgają po napoje energetyczne obfitujące w różne specyfiki które niszczą wątrobę, powodują choroby serca i u niektórych zmiany skórne rodem z najlepszego okresu dojrzewania. Napoje energetyczne potrafią też wprowadzić w stan niepokoju, co dodatkowo przemawia za rezygnacją z tej formy wspomagania. Kawa wydaje się zatem dużo lepszym rozwiązaniem jeżeli czeka nas bezsenna noc. A co z Yerba Mate? Zyskująca na popularności alternatywa dla kawy to świetny wspomagacz, który działa bardziej długofalowo niż kawa. Proponuję więc zaparzyć sobie jedną Yerba przy pierwszym ziewnięciu, a później w razie potrzeby dozować sobie już kawę.

Co zrobić żeby nie zasnąć – komu kawy?

Coś do jedzenia
Zadziwiające jak bardzo człowiek robi się głodny podczas przeciągającego się braku snu. Sytuacja jest bardzo zwodnicza, bo zazwyczaj chce się jeść czegoś słodkiego, lub napchać się czymś tłustym. Pokusa jest duża, ale cukierki, batony i tego typu przysmaki raczej odpadają. Nagły wyrzut insuliny, która będzie musiała sobie radzić z tymi cukrami w konsekwencji może pogłębić senność. Tłuste przysmaki rodem z budki fast-foodowej wsiądą na żołądek, a ten przyspawa nas do poduszki na resztę nocy. Powinieneś się więc wyposażyć w węglowodany złożone – pełnoziarniste pieczywo. Jakieś białka -> humus będzie genialny w tej roli (niedobór białka może objawić się sennością i brakiem koncetracji). Do przegryzania pomidorki koktailowe -> mają trochę pobudzających cukrów, ale też dużo błonnika dzięki któremu odczujesz sytość, ale się nie przejesz.
Na koniec muszę dodać, że trzeba pilnować żeby nie wrzucić w siebie całego jedzenia na raz. Twój organizm pomyśli że to nagroda za dobrze wykonaną robotę i da sobie upust a Ty nawet nie będziesz widział kiedy poszedłeś spać jak grzeczna owieczka.

Obfity tłusty talerz – nie rób tego jeżeli masz zamiar nie spać

Światło niebieskie
Sztuczka na granicy zdrowia i dobrego smaku. Ekrany komputerów i smartfonów emitują światło niebieskie, które naszego oko odbiera jako światło popołudnia powodując tym samym bezsenność. Jeżeli więc jesteś zmuszony nie spać przez całą noc, najprostszą z możliwych rozrywek będzie czytanie czegoś na laptopie czy telefonie. Trzeba pamiętać że to rozwiązanie powoduje natomiast zmęczenie oczu, więc trzeba pamiętać o przerwach w tego rodzaju praktykach. Co godzinę konieczne jest odejście od komputera.

Światło niebieskie powoduje bezsenność.

Świeże powietrze i zimna woda
W obliczu kryzysu senności trzeba pamiętać o dostępie do świeżego powietrza. Brak tlenu w pomieszczeniu, a właściwie nadmiar dwutlenku węgla powoduje zwiększoną senność. Dlatego często wietrz pomieszczenie w którym chcesz nie spać. Dobrym rozwiązaniem jest też szok termiczny, więc dobrze jeżeli powietrze jest chłodne, jeżeli nie, zmocz twarz zimną wodą.

Rozrywka
Monotonne patrzenie się w telewizor lub książkę szybko ściągnie na Ciebie piaskowego dziadka. Zrób coś żeby nie spanie nie było tylko czekaniem na ranek. Zadzwoń do koleżanki gaduły, co jakiś czas zrób kilka pompek, przysiadów, rozciągaj się. Zrób coś czego nie planowałeś, to na pewno Cię ożywi i każe aktywować mózgowi więcej połączeń dla sprostania problemowi.

A co zrobić jeżeli wiesz że NIE uda się nie zasnąć?

Prawdopodobnie powinieneś iść spać. Jeżeli trzeba zadzwoń gdzie trzeba i powiedz że nie dajesz rady i idziesz spać. Nie prowadź samochodu jeżeli czujesz że możesz zasnąć! Zjedź z trasy, prześpij się chwilę w aucie.

Brak snu a wydajność

Jeżeli nie ma potrzeby, zdecydowanie lepiej nie przymuszać się do nie spania, tylko zmusić się do wczesnego wstania w następny dzień. 6 godzin nauki lub pracy można skondensować w dwie godziny wydajnej porannej pracy. Bez kawy i innych wspomagaczy, z mniejszą dawką stresu i większą przyjemnością. Dużo lepiej i zdrowiej zamiast pytać co robić żeby nie zasnąć, zastanowić się jak robić żeby spać spokojnie.

Dlaczego japońskie komiksy czyta się od prawej do lewej strony?

Odpowiedź jest prosta.
– Bo prawa strona jest ważniejsza

A teraz krótka historia prawej ręki

Jak byliśmy jeszcze piękni młodzi, owłosieni i przygarbieni, dużo spraw załatwialiśmy kamieniem. Takim ostrym kamieniem można było coś wydziergać w jaskini z mniej twardego materiału – wapieni, piaskowców itd. Takie dzierganie kamieniem to pierwsze ludzkie pismo. Jeżeli uświadomimy sobie że wymagało odrobinę krzepy i wzięcia się do ciężkiej roboty, w miarę logiczne staje się że ów kamień chwytamy prawą (jedyną słuszną) silniejszą ręką. Jeżeli więc zaczęliśmy pisać prawą ręką, to od prawej strony. Niektórym jak widać ten system pozostał i trzymają się kurczowo jaskiniowych praktyk prawej (z ang. right -> również słuszny, prawdziwy) ręki.

Z prawej do lewej pisanie

Dlaczego teraz piszę się od lewej do prawej?

Jak już trochę się wyprostowaliśmy, a mędrcy tego świata zaczęli prostować również nasze kręgosłupy moralne, okazało się że atrament schnie trochę wolniej niż człowiek czyni swoje zapisy. Efektem czego była rozmazana smuga na nośniku informacji i brudna ręka jegomościa spisującego jedne z pierwszych “nowożytnych” dzieł. Tak więc można śmiało stwierdzić że pismo LTR zawdzięczamy brudnej ręce.

Design a site like this with WordPress.com
Get started